UWAGA: PREZENTOWANE TREŚCI NIE SĄ PORADĄ PRAWNĄ, NIE STANOWIĄ TAKŻE WYKŁADNI LUB INTERPRETACJI PRAWA !

Co mnie dziwi w Prawie budowlanym - część 3

Dodał: Marecki/2017-06-26/Tagi: prawo budowlane, definicje,
Jest tyle różnych rzeczy w Prawie budowlanym, które mnie dziwią, i których logikę trudno mi jest zrozumieć, że ten serial może mieć naprawdę sporo odcinków. W tej części bohaterem będzie bardzo pożyteczne zwierzątko zwane definicją. Brak odpowiednich definicji, to, przynajmniej moim zdaniem, jedna z bolączek Prawa budowlanego. Oczywiście nie wszystko wymaga podawania definicji, bo są na świecie zjawiska i rzeczy, które występują w określonej postaci i mają określone cechy, i nie sposób ich pomylić, i dodatkowe ich definiowanie jest zbędne, a w skrajnych przypadkach może się nawet przyczynić do niepotrzebnego zidiocenia rzeczywistości. Jednak niektóre definicje, szczególnie w ustawie o budownictwie, byłyby całkiem przydatne. Dla przykładu podam przykład, który mi pierwszy przyszedł do głowy: Prawo budowlane nie zawiera legalnej definicji działki budowlanej. Działka budowlana pojawia się w Prawie budowlanym i warunkach technicznych dziesiątki razy, ale nigdzie nie jest wyjaśnione, co to takiego jest. Szczerze mówiąc, jakby mnie ktoś z zaskoczenia zapytał, co to właściwie jest ta działka budowlana, o której mowa w ustawie Prawo budowlane i w warunkach technicznych, i kazałby mi to wyjaśnić jednym zdaniem, to z całą pewnością nie umiałbym udzielić precyzyjnej i wyczerpującej odpowiedzi... bo nie ma definicji, którą byłbym w stanie bez zastanowienia przytoczyć. I pewnie zacząłbym dukać, że to i tamto i w końcu jakoś bym z tego wybrnął, ale fakt jest faktem, definicji w ustawie niestety nie ma. Inny przykład na przykład, to ekspertyza i ocena techniczna - co to w ogóle jest i kto ma to robić. Ja mam taką swoją teorię, że ocena techniczna, to w szczególności dokładnie to, co mówi sama nazwa - prosta, fachowa ocena, z której można się łatwo dowiedzieć, czy coś zostało wykonane zgodnie z wiedzą techniczną, zgodnie z przepisami technicznobudowlanymi, zgodnie ze sztuką budowlaną lub zgodnie z technologią, bez jakichś szczególnie skomplikowanych analiz, badań i obliczeń. Ekspertyza natomiast, to w moim przekonaniu szczegółowe opracowanie, zawierające dogłębną analizę problemu, obejmującą, w miarę potrzeby, wyniki obliczeń, badań, testów, oraz wskazującą szczegółowy sposób usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości lub zagrożeń. Taką mam koncepcję. W ustawie jednak nigdzie tego nie zapisano. Inna sprawa, to kto miałby robić ekspertyzę. Tego też w ustawie nie ma, bo po co... Problemy z definicjami znaleźć można także w katalogu robót budowlanych zwolnionych z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę, bo na przykład niech mnie ktoś wyjaśni, co to jest utwardzenie powierzchni gruntu? Czy przez takie utwardzenie ustawa rozumie utwardzenie trwałe, np. wykonane z kostki brukowej lub betonu asfaltowego, czy też utwardzeniem będzie na przykład wysypanie żwiru, wietrzeliny lub tzw. "niesortu" kamiennego? Czy jest utwardzeniem usypanie jakiejś ścieżki luby dróżki z kruszywa, która najpewniej bez dodatkowych zabiegów za jakiś czas i tak zarośnie trawą? A może należy łączyć utwardzenie z usunięciem tzw. warstwy urodzajnej gruntu? Czy wylanie betonowej płyty na pół podwórka jest w rozumieniu ustawy takim samym utwardzeniem, jak wysypanie żwiru na ścieżkę w ogródku? Dobrze byłoby wiedzieć, żeby sobie przez przypadek nie zrobić kosztownego "kuku", tym bardziej, że w ustawie napisane jest, że utwardzenie powierzchni gruntu na działkach budowlanych nie wymaga pozwolenia na budowę ani zgłoszenia. Można sobie oczywiście szukać wyjaśnień w orzeczeniach sądów, ale to zdaje się powinno być proste i zrozumiałe dla każdego. Dla ludzi, znaczy się. Co chcą sobie coś utwardzić. I nie chcą w tym celu kończyć dodatkowych studiów. Inna ciekawostka, to odpowiedź na pytanie, co to według ustawy jest wiata, a co altana, bo w ustawie nie ma definicji ani jednego, ani drugiego. Ale za to jest napisane, że w sprzyjających okolicznościach przyrody można sobie budować wiaty i altany bez pozwolenia i bez zgłoszenia. I Pan Czesio wybuduje sobie bez pozwoleń i zgłoszeń swoją przydomową altanę, o której definicji wyobrażenie nabył niestety w latach PRL-u, kiedy altaną nazywało się były kiosk RUCHU, przeznaczony następnie na przechowywanie sztychówki i grabi, lub jakąś małą chałupkę na działce, gdzie można się przespać i w miarę dojść do siebie po działkowej libacji, albo nawet w ciepłe letnie dni chwilowo przeprowadzić się z domu... I pan Czesio może być niemile zaskoczony, że to niestety nie jest altana, ale obiekt lub budynek gospodarczy, który wybudował sobie jako samowolę budowlaną. I jak zazdrosny sąsiad uprzejmie doniesie, to trzeba będzie legalizować, albo rozbierać. Tak, tak... Definicje bywają pożyteczne... C.D.N.



Więcej postów w kategorii: Prawo budowlane

Co mnie dziwi w Prawie budowlanym - część 2
Co mnie dziwi w Prawie budowlanym - część 1
Art. 50-51 Prawa budowlanego – pozwolenie na budowę to nie immunitet
Przedawnienie samowoli budowlanej
Stare prawo budowlane z 1974 roku, które ciągle obowiązuje
Prawo budowlane – co to takiego?
Dodaj komentarz:





Szukaj wg haseł:

altanaaltana na zgłoszeniebez pozwolenia na budowębudowabudowa bez pozwolenia na budowębudowa domu jednorodzinnegobudowa garażu na zgłoszeniebudowa na zgłoszeniebudowa wiatybudynekbudynek gospodarczybudynek gospodarczy na zgłoszeniebudynek rekreacji indywidualnejbudynek wolno stojącydefinicjedociepleniedocieplenie budynkudokumentacjadokumentacja budowydom jednorodzinny bez pozwolenia na budowędom jednorodzinny na zgłoszeniedomek letniskowydziennik budowyganekganek na zgłoszeniegarażgaraż na zgłoszenieinstalacja elektrycznainstalacje - prawo budowlaneinstalacje sanitarneinstalacje w budynkuinwestoristotne odstępstwokierownik budowykontrole budowlaneksiążka obiektulegalizacja budynku jednorodzinnegolegalizacja samowoli budowlanejnadbudowanadzór budowlanynowe prawo budowlaneobiekt małej architekturyobiekt niezwiązany trwale z gruntemodbudowaogrodzenieogrodzenie bez zgłoszeniaopłata legalizacyjnapostępowanie naprawczepozwolenie na budowępozwolenie na użytkowanieprawo budowlaneprawo budowlane 1974prawo budowlane 2017projekt budowlanyprojekt zamiennyprzebudowaremontrozbudowarozpoczęcie budowyrozpoczęcie robót budowlanychrozłożenie na raty opłaty legalizacyjnejsamowola budowlanastan techniczny budynkustara samowola budowlanastare prawo budowlanestare przepisy budowlaneterminytymczasowy obiekt budowlanyumorzenie opłaty legalizacyjnejwiatawiata bez pozwolenia na budowęwstrzymanie robót budowlanychwysokość opłaty legalizacyjnejwłaściciel obiektu budowlanegozakończenie budowyzakończenie robót budowlanychzgłoszenie robót budowlanychzmiany w prawie budowlanymświadectwo charakterystyki energetycznej