UWAGA: PREZENTOWANE TREŚCI NIE SĄ PORADĄ PRAWNĄ, NIE STANOWIĄ TAKŻE WYKŁADNI LUB INTERPRETACJI PRAWA !

Budowa budynków gospodarczych wolnostojących na zgłoszenie

Dodał: Marecki/2015-10-24/Tagi: budowa, definicje, zgłoszenie robót budowlanych, budynek gospodarczy na zgłoszenie, budynek wolno stojący, budynek gospodarczy,

Prawo budowlane pozwala na budowanie kilku rodzajów obiektów na zgłoszenie. Do tego zagadnienia odnosi się art. 29, który w ust. 1 pkt 2 mówi, że pozwolenia na budowę między innymi nie wymaga budowa wolnostojących parterowych budynków gospodarczych w tym garaży, altan, przy czym łączna liczba tych obiektów na działce nie może przekraczać dwóch na każde 500 m2 powierzchni działki (zgodnie z art. 30 ust. 1 wymagane jest zgłoszenie). Kto czytał uważnie, ten z pewnością zauważył, że budynek gospodarczy na zgłoszenie musi być budynkiem wolnostojącym, ale co to w rzeczywistości oznacza? W prawie budowlanym i w aktach wykonawczych do Prawa budowlanego nikt takiej definicji niestety nie zamieścił, a szkoda, bo to mogłoby zaoszczędzić wielu ludziom dociekań i zniweczyć usiłowania kreowania dowolnych interpretacji na własne potrzeby. Prawdę powiedziawszy brak jasnej definicji stawia w niezbyt komfortowej sytuacji zarówno inwestora, projektanta i urzędnika i może wywoływać między wskazanymi powyżej osobnikami nikomu niepotrzebne spory i dyskusje, mogące przybierać charakter techniczny, filozoficzny lub po prostu opierać się na prostym fundamencie: „bo ja tak uważam i już!”. Brak ustawowej definicji, podobnie zresztą jak głupia definicja, to niekiedy naprawdę prawdziwy wrzód na tyłku.

Zastanówmy się, co może oznaczać słowo wolnostojący (niektórzy wolą słowa "wolno stojący"). Na początek może przytoczę swoje własne zdanie w tej kwestii. Jako że się nie za bardzo znam, nie jestem prawnikiem, ani architektem, to mój pogląd na te sprawy jest raczej taki „na chłopski rozum”. A dokładnie brzmi ona tak (uwaga, teraz cytuję swoją własną, autorską, nie opartą na żadnej naukowej wiedzy, definicję): „budynek gospodarczy wolnostojący, to taki, który można bez trudu obejść wkoło...”. Można by do tego dodać: „...obejść wkoło, prowadząc na smyczy średniej wielkości psa, albo rower”. Coś w ten deseń. Oczywiście ktoś może powiedzieć, a co, jak tam jest płot sąsiada i się nie da obejść w koło? To wtedy wprowadziłoby się senacką poprawkę, że obejścia wkoło nie może ograniczać żaden inny budynek i już! Płot sąsiada, motor szwagra, czy cysterna na gnojówkę się w tym przypadku nie liczy. Proste, nie? No! Ale przypuszczalnie powyższego pomysłu nikt w najbliższym czasie nie podchwyci, więc zastanówmy się nad tym, co mamy do dyspozycji. Skoro nie ma ustawowej definicji, to trzeba się patrzeć na definicję słownikową i orzeczenia sądów administracyjnych. Na początek słownik. W internetowym wydaniu Słownika języka polskiego PWN czytamy, że budynek wolno stojący, to budynek niestykający się z innymi budynkami. Proste i logiczne? Myślę, że tak. Troszeczkę inną definicję prezentuje internetowy Słownik SJP, gdzie napisano, że w odniesieniu do budynku określenie wolnostojący oznacza „niepołączony żadną ze ścian z innymi budynkami”. Ta druga definicja podoba mi się o wiele mniej, bo ściany, to nie jedyne elementy budynku, które mogą stykać się , czy być połączone z innym budynkiem. Mamy jeszcze przecież dach, fundamenty, a w niektórych przypadkach można by także wspomnieć instalacje (chociaż tak bez dłuższego zastanowienia nie jestem pewien, czy instalacje, to akurat dobry przykład, jednak niech będzie). Zatem definicje słownikowe są, chociaż jak widać raczej skromne i nie do końca precyzyjne. A więc słownik mamy „check”.

Zobaczmy teraz, co piszą sądy. I tu mam jeden przykład na przykład, który jako przykładowy przykład stanowiska sądów administracyjnych może się okazać całkiem przykładny. Jest to fragment z orzeczenia NSA (II OSK 23/13), gdzie czytamy: „W przepisach nie określono definicji „budynku wolnostojącego”, tym niemniej w powszechnym rozumieniu oznacza on budynek stanowiący konstrukcyjnie samodzielną całość, gdy między poszczególnymi elementami konstrukcyjnymi, takimi jak fundament, ściany nośne, więźba dachowa, istnieje wolna przestrzeń powietrzna i żaden z tych elementów nie jest konstrukcyjnie, ani funkcjonalnie powiązany z drugim obiektem budowlanym. ”. I tu wydaje mi się, że szanowny sąd trafia w środek tarczy (swoisty „bullseye”). Ktoś mógłby oczywiście zechcieć doprecyzowywać i uszczegóławiać powyższą definicję, ale moim zdaniem byłoby to jedynie jej psucie (martwi mnie tylko ta "przestrzeń powietrzna":)). W takiej treści jest ona wystarczająco jasna i precyzyjna i daje całkowicie wystarczającą odpowiedź na pytanie, jaki budynek należy uważać za wolnostojący. Jak mam być szczery, to obok mojej prywatnej definicji, którą cytowałem na wstępie, ta właśnie wydaje mi się najlepsza, bo jest trafna, prosta i zrozumiała. Zakładając podejście do tematu z odpowiednią dozą zdrowego rozsądku, trudno postawić tu jakikolwiek zarzut. Gdybym zechciał przetłumaczyć tą definicję na mój własny „chłopski rozum”, to brzmiała by ona mniej więcej tak: budynek gospodarczy wolnostojący, to oddzielny budynek, który posiada własne fundamenty, ściany, dach, i żaden z tych elementów nie jest połączony z innymi budynkami, a dodatkowo wokół niego pozostawiony jest pas wolnej przestrzeni pozwalający na swobodny dostęp do wszystkich jego części w celu wykonywania bieżącego utrzymania, napraw i remontów. Ten pas wolnej przestrzeni na bieżące utrzymanie i remonty, to taki mój „zdroworozsądkowy” dodatek, bo NSA w swojej definicji używa jedynie sformułowania „wolna przestrzeń powietrzna” (hmmm... powietrzna? ...naprawdę?). Odległość między budynkami nie jest w tym przypadku nijak doprecyzowana, więc można chyba powiedzieć, że ta „wolna przestrzeń powietrzna” może mieć nawet 2cm. Tylko czy w tym tzw. „powszechnym rozumieniu” dwa wolnostojące budynki, to takie, które są od siebie oddalone o grubość palca? Przyznam, że moje prywatne wyobrażenie budynku wolnostojącego jest jednak nieco inne, ale jeżeli ktoś jest w stanie postawić budynek, który będzie zgodny z cytowanym wyżej stanowiskiem NSA i będzie przy tym posiadać wszystkie niezbędne elementy, wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną, wiedzą techniczną i przepisami techniczno-budowlanymi, to dlaczego nie?





Więcej postów w kategorii: Zgłoszenie robót budowlanych

Budowa niezgodna ze zgłoszeniem - czy warto?
Zgłoszenie robót budowlanych - 30 dni po nowemu
Budynki gospodarcze, garaże i altany na zgłoszenie – jakie są ograniczenia
Rozpoczęcie robót budowlanych na zgłoszenie przed ustawowym terminem
Budujemy garaże na zgłoszenie – art. 29 ust.1 pkt 2 Prawa budowlanego
Dlaczego warto dokonać zgłoszenia robót budowlanych?
Kiedy można rozpocząć roboty budowlane po dokonaniu zgłoszenia?
Dodaj komentarz:



KOMENTARZE:



Szukaj wg haseł:

altanaaltana na zgłoszeniebez pozwolenia na budowębudowabudowa bez pozwolenia na budowębudowa domu jednorodzinnegobudowa garażu na zgłoszeniebudowa na zgłoszeniebudowa wiatybudynekbudynek gospodarczybudynek gospodarczy na zgłoszeniebudynek rekreacji indywidualnejbudynek wolno stojącydefinicjedociepleniedocieplenie budynkudokumentacjadokumentacja budowydom jednorodzinny bez pozwolenia na budowędom jednorodzinny na zgłoszeniedomek letniskowydziennik budowyganekganek na zgłoszeniegarażgaraż na zgłoszenieinstalacja elektrycznainstalacje - prawo budowlaneinstalacje sanitarneinstalacje w budynkuinwestoristotne odstępstwokierownik budowykontrole budowlaneksiążka obiektulegalizacja budynku jednorodzinnegolegalizacja samowoli budowlanejnadbudowanadzór budowlanynowe prawo budowlaneobiekt małej architekturyobiekt niezwiązany trwale z gruntemodbudowaogrodzenieogrodzenie bez zgłoszeniaopłata legalizacyjnapostępowanie naprawczepozwolenie na budowępozwolenie na użytkowanieprawo budowlaneprawo budowlane 1974prawo budowlane 2017projekt budowlanyprojekt zamiennyprzebudowaremontrozbudowarozpoczęcie budowyrozpoczęcie robót budowlanychrozłożenie na raty opłaty legalizacyjnejsamowola budowlanastan techniczny budynkustara samowola budowlanastare prawo budowlanestare przepisy budowlaneterminytymczasowy obiekt budowlanyumorzenie opłaty legalizacyjnejwiatawiata bez pozwolenia na budowęwstrzymanie robót budowlanychwysokość opłaty legalizacyjnejwłaściciel obiektu budowlanegozakończenie budowyzakończenie robót budowlanychzgłoszenie robót budowlanychzmiany w prawie budowlanymświadectwo charakterystyki energetycznej