UWAGA: PREZENTOWANE TREŚCI NIE SĄ PORADĄ PRAWNĄ, NIE STANOWIĄ TAKŻE WYKŁADNI LUB INTERPRETACJI PRAWA !

Czy remont wymaga pozwolenia na budowę?

Dodał: Marecki/2014-03-05/Tagi: remont,

Czy remont wymaga pozwolenia na budowę? Nie wydaje mnie się... Ale zaraz, zaraz... Chwilę się zastanówmy. Remont wg. Prawa budowlanego, to taka wymiana starego na nowe. Nie mówimy tu oczywiście o malowaniu pokoju lub wymianie paneli podłogowych w przedpokoju, bo to bieżące utrzymanie i pozwolenia na budowę, ani zgłoszenia we właściwym urzędzie nie wymaga (bylebyśmy sobie tylko zbytnio tej interpretacji nie rozszerzali). Prawo budowlane jako remont każe nam rozumieć wykonywanie w istniejącym obiekcie budowlanym robót budowlanych polegających na odtworzeniu stanu pierwotnego, a niestanowiących bieżącej konserwacji, przy czym dopuszcza się stosowanie wyrobów budowlanych innych niż użyto w stanie pierwotnym. Co w takim razie można wymienić jako remont? Otóż można wymienić stare pokrycie dachowe na nowe, można skuć tynki w całym budynku i zrobić nowe, można przy okazji wymienić całą stolarkę na nową, instalacje itd., itp. Tak mnie się zdaje można z grubsza opisać remont przy pomocy przykładów. Niektórzy twierdzą, że żeby remont był remontem, to musi dotyczyć całego budynku. Można się zgodzić. Każdy mniej więcej czuje o co chodzi. Zdzieramy co się da i robimy nowe – syf, kurz, rusztowanie przed wejściem, siatki, rura do gruzu itd. Jednak jak ktoś zedrze w jednym mieszkaniu wszystko do gołej cegły (względnie gołego pustaka), łącznie z instalacjami i zaczyna robić to na nowo, to coś mi się wydaje, że to też można, a nawet trzeba nazwać remontem. Bieżące utrzymanie to już raczej nie jest.

A teraz wróćmy do pytania, czy remont wymaga pozwolenia na budowę. W Prawie budowlanym stoi, że remont wymaga zgłoszenia (patrz art. 29-31). Jednak ja bym dodał, ale to jest tylko moje zdanie, że remont wymaga co najmniej zgłoszenia. Wszystko zależy od tego jaki zakres ma ten remont. Moim zdaniem jako kryterium należy przyjąć stopień skomplikowania wykonywanych robót i ich wpływ na budynek i bezpieczeństwo użytkowania. Ktoś powie: co takiego skomplikowanego może być w remoncie? Po co komu projekty, kierownik robót itp.?

Wyobraźmy sobie sytuację, że wymieniamy pokrycie dachowe. Dla przykładu: mamy na naszym domku stare pokrycie dachowe, ze starej blachy, ze starą złuszczoną, wielokolorową farbą, troszeczkę posztukowane i chcemy je wymienić na nowe, ładne, w jednolitym kolorze, które będzie nam służyć przez wiele dziesięcioleci. Wszystko jest w miarę dobrze dopóki planujemy wymianę na nową blachę lub blachodachówkę, która na całe szczęście z prawdziwą dachówką ma wspólny jedynie nieszczęśliwy kawałek nazwy. Wymieniamy starą blachę na nową blachę i jest wspaniale. Remont? Chyba tak. Co jednak jeżeli przyjdzie nam do głowy zrobić sobie nowe pokrycie i zamiast blachodachówki, której metr kwadratowy waży kilka kilogramów, wybierzemy dachówkę, gdzie pokrycie metra kwadratowego, to kilkadziesiąt kilogramów? Nasza stara więźba dachowa może razem z tą dachówką spaść nam na głowę zanim jeszcze dokończymy nasz remont dachu. Coś mi się zdaje, że w takiej sytuacji raczej potrzebny jest projekt choćby wzmocnienia więźby i pozwolenie na budowę. Wyobraźmy sobie, że w takiej sytuacji właściwy urząd przyjmuje od nas bez żadnych zastrzeżeń kwit zgłoszenia robót budowlanych nie wymagających pozwolenia na budowę, z załączonym zwięzłym opisem zamierzonych robót i mówi „Szczęść Boże”... Czekamy grzecznie 30 dni, albo jeszcze lepiej, bierzemy zaświadczenie o skutecznym zgłoszeniu i zaczynamy remont. Oj nie wydaje mnie się... W tym miejscu przychodzi mi do głowy jeszcze jedno pytanie, a mianowicie, czy to jeszcze remont, czy już przebudowa?

Inny przykład dotyczy różnego rodzaju instalacji. Jeżeli w ramach remontu chcemy wymienić jakieś instalacje, np. instalację elektryczną, to moim zdaniem wymaga to projektu. Kiedyś w pewnym ilustrowanym czasopiśmie przeczytałem artykuł, w którym było o wymianie, czy też tzw. modernizacji (fuj, nie używamy już słowa modernizacja, ale niech będzie...) instalacji elektrycznej. Co mnie uderzyło, to fakt, że autor mówiąc o wymianie, a nawet rozbudowie instalacji w budynku jednorodzinnym, potraktował fakt skonsultowania tych prac z projektantem, jako zupełnie zbędny – możemy poprosić o pomoc projektanta, jak mamy ochotę... Nie za bardzo rozumiem, czym autor się kierował. Prawidłowo wykonana instalacja elektryczna, to nie tylko taka, przy której na końcu druta świeci żarówka, ale przede wszystkim taka, która jest bezpieczna, nowoczesna, zgodna z przepisami i normami technicznymi oraz wiedzą techniczną i moim zdaniem wymaga sporządzenia projektu. Każdy chyba czuje o co mi w tym momencie chodzi. Wymiana instalacji elektrycznej w budynku, wykonana w ramach remontu, tak samo, jak instalacja w nowo budowanym obiekcie, wymaga w mojej prywatnej ocenie projektu i pozwolenia na budowę, ale co ja tam mogę wiedzieć? I znowu: czy to jeszcze remont, czy już przebudowa?





Więcej postów w kategorii: Przebudowa, remont, docieplenie

Przebudowa budynku jednorodzinnego – przepisy
Przebudowa budynku jednorodzinnego – pozwolenie na budowę czy zgłoszenie?
Docieplenie bez pozwolenia na budowę i bez zgłoszenia
Czy docieplenie budynku wymaga pozwolenia na budowę?
Dodaj komentarz:



KOMENTARZE:



Szukaj wg haseł:

altanaaltana na zgłoszeniebez pozwolenia na budowębudowabudowa bez pozwolenia na budowębudowa domu jednorodzinnegobudowa garażu na zgłoszeniebudowa na zgłoszeniebudowa wiatybudynekbudynek gospodarczybudynek gospodarczy na zgłoszeniebudynek rekreacji indywidualnejbudynek wolno stojącydefinicjedociepleniedocieplenie budynkudokumentacjadokumentacja budowydom jednorodzinny bez pozwolenia na budowędom jednorodzinny na zgłoszeniedomek letniskowydziennik budowyganekganek na zgłoszeniegarażgaraż na zgłoszenieinstalacja elektrycznainstalacje - prawo budowlaneinstalacje sanitarneinstalacje w budynkuinwestoristotne odstępstwokierownik budowykontrole budowlaneksiążka obiektulegalizacja budynku jednorodzinnegolegalizacja samowoli budowlanejnadbudowanadzór budowlanynowe prawo budowlaneobiekt małej architekturyobiekt niezwiązany trwale z gruntemodbudowaogrodzenieogrodzenie bez zgłoszeniaopłata legalizacyjnapostępowanie naprawczepozwolenie na budowępozwolenie na użytkowanieprawo budowlaneprawo budowlane 1974prawo budowlane 2017projekt budowlanyprojekt zamiennyprzebudowaremontrozbudowarozpoczęcie budowyrozpoczęcie robót budowlanychrozłożenie na raty opłaty legalizacyjnejsamowola budowlanastan techniczny budynkustara samowola budowlanastare prawo budowlanestare przepisy budowlaneterminytymczasowy obiekt budowlanyumorzenie opłaty legalizacyjnejwiatawiata bez pozwolenia na budowęwstrzymanie robót budowlanychwysokość opłaty legalizacyjnejwłaściciel obiektu budowlanegozakończenie budowyzakończenie robót budowlanychzgłoszenie robót budowlanychzmiany w prawie budowlanymświadectwo charakterystyki energetycznej