UWAGA: PREZENTOWANE TREŚCI NIE SĄ PORADĄ PRAWNĄ, NIE STANOWIĄ TAKŻE WYKŁADNI LUB INTERPRETACJI PRAWA !

Sąd Administracyjny - najlepsza metoda dyskusji z organami nadzoru budowlanego

Dodał: Marecki/2018-08-31/Tagi: prawo budowlane, postępowanie administracyjne,
Organy nadzoru budowlanego nie tylko nie są nieomylne, ale też często wydają decyzje, które są w sposób niemal oczywisty niezgodne z prawem. Wprawdzie od decyzji wydanej przez organ stopnia powiatowego można się odwołać do wojewódzkiego nadzoru budowlanego, ale tamtejsza decyzja wcale nie musi być bardziej fachowa i merytoryczna. Powodów jest kilka. Pierwszy, najbardziej oczywisty, to jakość ustawy Prawo budowlane, która od samego początku nie była najlepsza, a której największą bolączką, przynajmniej moim zdaniem, jest jej nieuzasadniona zawiłość i podatność na interpretacje, a przez to też manipulację. W szczególności warto zwrócić uwagę na przepisy ustawy w zakresie samowoli budowlanej (ale ja bym tu dodał też przepisy dotyczące tzw. odstępstw od projektu oraz pewne aspekty przepisów dotyczących stanu technicznego), których stosowanie w postępowaniu administracyjnym, obok wspomnianej już zawiłości i problemów interpretacyjnych, utrudnia także konieczność respektowania przepisów i wiedzy prawnej z zakresu o wiele szerszego niż samo Prawo budowlane i Kpa. Nie oszukujmy się, mimo iż inspektoraty na szczeblu powiatu zatrudniają z pewnością kompetentnych fachowców, to jednak raczej nie są to prawnicy. Jako ciekawostkę można w tym miejscu przytoczyć przykład pewnego orzeczenia sądu administracyjnego, dotyczącego sprawy prowadzonej w oparciu o nieszczęsne art. 50-51 ustawy Prawo budowlane, gdzie jeden z kilku orzekających sędziów zgłosił odrębne zdanie, nie zgadzając się z interpretacją prawa przyjętą przez pozostałych sędziów. Kontrowersja w tym przypadku dotyczyła uwzględnienia przepisów innych ustaw w powiązaniu z procedurą postępowania prowadzonego na podstawie wspomnianego art. 50-51 Prawa budowlanego. Skoro nawet wykwalifikowani sędziowie w pewnych przypadkach mogą się ze sobą nie zgadzać co do interpretacji i sposobu stosowania niektórych przepisów prawa, to co ma począć przeciętny urzędnik w przeciętnym inspektoracie. Oczywistym jest, że w zależności od złożoności danej sprawy, zawsze mogą się pojawiać jakieś wątpliwości, ale co powiedzieć o ustawie, której przepisy nawet wśród sędziów sądów administracyjnych wzbudzają kontrowersje uniemożliwiające wydanie jednomyślnego rozstrzygnięcia? Jak to się ma do rozstrzygania tych spraw przez pracowników organów powiatowych z wykształceniem w zakresie budownictwa a nie prawa? Dodajmy do tego fakt, że żyjemy w rzeczywistości prawnego dualizmu, gdzie w zależności od daty samowoli (która też często jest trudna do ustalenia) obowiązują dwie ustawy Prawo budowlane, tj. ustawa z 1994 roku i ta z 1974 roku. I teraz ciekawostka – urzędnik zajmujący się samowolą budowlaną musi, a na pewno powinien, znać się na jednym i drugim prawie, interpretacjach, wykładniach, wyjaśnieniach, procedurach, niuansach itd., plus oczywiście do tego dochodzi cała masa innych przepisów, które mogą być istotne w okolicznościach konkretnej sprawy. Jest na to właściwe słowo: obłęd. Jak to się ma do tradycyjnej urzędniczej pracy, polegającej na przybijaniu stempla, sprawdzaniu kompletności ściśle określonych załączników i wydawaniu postanowień lub decyzji w oparciu o dokumenty i proste, stwierdalne i udowadnialne fakty, na podstawie konkretnego, logicznie sformułowanego i zrozumiałego artykułu z ustawy? Jeszcze raz – adekwatne słowo: obłęd. Tak, czy inaczej, to sąd administracyjny pozostaje najbardziej kompetentną instytucją, do której można się w tym przypadku zwrócić. Warto zauważyć, że organy powiatowe i wojewódzkie mogą przesyłać sobie odwołania i zażalenia i odsyłać sobie nawzajem akta w nieskończoność, tworząc w uzasadnieniach fikcję, w tym fikcję prawną, wklejając oderwane od kontekstu i nieadekwatne lub nieaktualne fragmenty orzeczeń sądów administracyjnych, wygodnie przeoczając ustalenia zawarte w aktach, itd., itp. Jak mówi staropolskie porzekadło - „papier przyjmie wszystko”. I papier przyjmuje, w zależności od tego, co komu jest na rękę. I tak długo, jak sprawa nie trafi do kompetentnego sądu administracyjnego, praktycznie nie ma na to rady. Dodatkowy aspekt rzeczywistości, a raczej dodatkowy patologiczny aspekt rzeczywistości, to fakt, że zarówno organ stopnia powiatowego, jak i wojewódzkiego to de facto instytucje polityczne. Jeżeli zajdzie taka potrzeba lub wystąpią ku temu sprzyjające okoliczności, mogą sobie te instytucje odgrywać teatr Kabuki w nieskończoność. Ja się tam nie znam, ale coś mnie się zdaje, że to nie jest nic dobrego. Życzę zdrowia.



Więcej postów w kategorii: Prawo budowlane

Nadzór budowlany - urzędniczy przekładaniec z patologii
Jak to się robi... czyli systemowa patologia usankcjonowana ustawą
Co mnie dziwi w Prawie budowlanym - część 3
Co mnie dziwi w Prawie budowlanym - część 2
Co mnie dziwi w Prawie budowlanym - część 1
Art. 50-51 Prawa budowlanego – pozwolenie na budowę to nie immunitet
Przedawnienie samowoli budowlanej
Stare prawo budowlane z 1974 roku, które ciągle obowiązuje
Prawo budowlane – co to takiego?
Dodaj komentarz:





Szukaj wg haseł:

altanaaltana na zgłoszeniebez pozwolenia na budowębudowabudowa bez pozwolenia na budowębudowa domu jednorodzinnegobudowa garażu na zgłoszeniebudowa na zgłoszeniebudowa wiatybudynekbudynek gospodarczybudynek gospodarczy na zgłoszeniebudynek rekreacji indywidualnejbudynek wolno stojącydefinicjedociepleniedocieplenie budynkudokumentacjadokumentacja budowydom jednorodzinny bez pozwolenia na budowędom jednorodzinny na zgłoszeniedomek letniskowydziennik budowyganekganek na zgłoszeniegarażgaraż na zgłoszenieinstalacja elektrycznainstalacje - prawo budowlaneinstalacje sanitarneinstalacje w budynkuinwestoristotne odstępstwokierownik budowykontrole budowlaneksiążka obiektulegalizacja budynku jednorodzinnegolegalizacja samowoli budowlanejnadbudowanadzór budowlanynowe prawo budowlaneobiekt małej architekturyobiekt niezwiązany trwale z gruntemodbudowaogrodzenieogrodzenie bez zgłoszeniaopłata legalizacyjnapostępowanie naprawczepozwolenie na budowępozwolenie na użytkowanieprawo budowlaneprawo budowlane 1974prawo budowlane 2017projekt budowlanyprojekt zamiennyprzebudowaremontrozbudowarozpoczęcie budowyrozpoczęcie robót budowlanychrozłożenie na raty opłaty legalizacyjnejsamowola budowlanastan techniczny budynkustara samowola budowlanastare prawo budowlanestare przepisy budowlaneterminytymczasowy obiekt budowlanyumorzenie opłaty legalizacyjnejwiatawiata bez pozwolenia na budowęwstrzymanie robót budowlanychwysokość opłaty legalizacyjnejwłaściciel obiektu budowlanegozakończenie budowyzakończenie robót budowlanychzgłoszenie robót budowlanychzmiany w prawie budowlanymświadectwo charakterystyki energetycznej